Travel Journal – planuj, organizuj i upamiętniaj!

Jeśli masz już dosyć wybierania świątecznych prezentów, ustalania wigilijnego menu, biegania po sklepach w poszukiwaniu najbardziej odjechanych lampek na choinkę, to ten post jest właśnie dla Ciebie! Wciśnij na chwilę pauzę w piosence Last Christmas i wróć myślami do… wakacji!
Na Waszą prośbę przygotowałam wpis o travel journalu – czym jest, po co i jak go prowadzić? A więc zaczynamy krótką podróż po wspomnieniach z minionych wakacji…

Dlaczego zaczęłam prowadzić travel journal?

Zapewne każdy z Was ma mnóstwo pamiątek przywiezionych z podróży. Mam tu na myśli wejściówki do muzeów, bilety komunikacyjne, ulotki w dziwnych językach, broszury, opakowanie po M&MS innego smaku, którego nie ma w Polsce. Składujemy tego na potęgę, przerzucamy z kąta w kąt i nie bardzo wiemy co z tym zrobić. A szkoda przecież wyrzucić, bo to pamiątka.

Właśnie z tego powodu zdecydowałam się stworzyć album z naszych podróży. I taką rolę pełni mój travel journal.

View this post on Instagram

Piątkowe, wakacyjne pytanie – co robicie z pamiątkami z wojaży? Na pewno macie jakieś bilety wstępu do muzeów, bilet na transport, ulotki w obcym języku… Do tej pory trzymałam wszystko w teczkach, ale jest tam straszny bałagan. Zdecydowałam, że zamknę wszystko w travel journalu. Ktoś z Was prowadzi taki dziennik podróży? Ciężko mi sobie przypomnieć rzeczy z przed kilku lat aby opisać choć trochę miejsca, w których byliśmy, ale tak mnie nakręciło to porządkowanie wspomnień, że przebieram nogami w oczekiwaniu na weekend. Jak się uporam przynajmniej z połową to postaram sie pokazać Wam co z tego wyszło 😎 #hellofriday #weekendcoming #traveljournal #journaling #newnotebook #memories #travelmemories #tickets #leaflets #travelguide #guide #dziennikpodrozy #organizacja #wspomnienia #porządki #podróże #małeiduże #nowynotes #notespodróżnika

A post shared by Magda (@dziewczynazagencji87) on

 

Co to jest travel journal?

Podobnie jak w przypadku bullet journala, travel journal nie ma jednej definicji. Dla jednych będzie to dziennik podróżnika, dla innych planer podróży albo album z pamiątkami z wakacji. Macie tu ogromną dowolność.

Ja uczyniłam z niego album z pamiątkami, ale mój notes ewoluuje również w stronę planera, w którym znajdziecie informacje gdzie zjeść i co zobaczyć w danym miejscu. Lubię planować nasze wyjazdy. Spontan spontanem, ale jeśli masz 3 dni na zwiedzanie jakiegoś miejsca, warto to zwyczajnie zaplanować, aby nie snuć się bez celu i w efekcie nic nie zobaczyć.

Niech to będzie Twój dziennik podróży, zbiór doświadczeń i przygód, notes z wspaniałymi wspomnieniami. Nie ma znaczenia dokąd jedziesz i z kim jedziesz – travel journal sprawdzi się nawet przy najkrótszych, jednodniowych wypadach za miasto. Takie chwile też warto upamiętniać!

View this post on Instagram

Zwiedzaliście kiedykolwiek jakieś miejsce na świecie śladami książki, w której to miejsce jest jednym z bohaterów? Za miesiąc uciekam do Barcelony, którą pokochałam nigdy jej nie odwiedzając. Wszystko za sprawą książki Zafona, która na tyle pobudziła moją wyobraźnię, że uznałam Barcelonę za swoje miejsce na ziemi. Dzisiaj, po wielu latach, będę miała okazję naprawdę poczuć to miejsce i przekonać się czy dobrze je sobie wyobrażałam. Wypisuję sobie punkty, które towarzyszyły Danielowi (bohaterowi książki), i które muszę koniecznie odwiedzić, aby sama się przekonać jak magiczne jest to miasto. Jeśli ktoś z Was był w Barcelonie i ma jakieś miejscówki, o których nie piszą w przewodnikach (jak np. Cmentarz Zapomnianych Książek) to koniecznie dajcie znać. Hola! #barcelona #hola #visitbarcelona #spain #travelcomingsoon #secretsplaces #zafon #lasombradelviento #book #explore #exploreeurope #doodles #traveldoodle #barcelonadoodle #cieńwiatru #podróż #planowanie #śladamiksiążki #przewodnik #organizacja #bulletjournal #bulletjournalpolska #turysta #mapa #hiszpańskiewakacje #cmentarzzapomnianychksiążek

A post shared by Magda (@dziewczynazagencji87) on

 

Co może się znaleźć w środku travel journala?

Check lista rzeczy potrzebnych na wyjeździe

To jedna z najbardziej przydatnych list jaką kiedykolwiek miałam! Po co robić listę wyjazdową przed każdą wyprawą skoro w 99% te listy są zawsze takie same? Jedna lista i po sprawie. Ilość koszulek, spodni, butów, bielizny na 10 dniowy, letni wyjazd zazwyczaj będzie identyczna. Zawsze musisz wziąć kapelusz, coś do opalania, ładowarkę do telefonu i power banka.

Jeśli wyjeżdżasz służbowo, na narty, na rajską plażę stwórz sobie osobne listy, dostosowane do danej podróży. Poświęcisz na to chwilę czasu, ale podziękujesz sobie za te listy przed każdą kolejną wyprawą.

 

Niech Twoja podróż zacznie się zanim tak naprawdę gdzieś wyjedziesz

Jestem zwolenniczką planowania podróży, choćby tych najkrótszych. Wyjeżdżając na wakacje jestem zaopatrzona w przewodnik i mapy. Szperam w Internecie w poszukiwaniu artykułów, tipów o danym miejscu, do którego się wybieram. Czytam podróżnicze i kulinarne blogi.

Często wypisuję sobie miejsca gdzie możemy dobrze zjeść. Tym sposobem poznaję miejsce zanim się do niego udam i mimo, że czasami warto zapuścić się w uliczki, których na mapach nie widać, to np. w kwestii jedzenia lubię być przygotowana.

Wiele moich znajomych obawia się, że planując pozbawiamy się spontaniczności. Planowanie podróży nie musi nas pozbawiać przygód i spontanicznych akcji. Dla mnie planowanie wakacji jest częścią wypoczynku i możliwością na bliższe poznanie miejsca, które będę zwiedzać.

Masz trzy dni na zwiedzanie Rzymu? Wiadomo, że nie zobaczysz wszystkiego. Zaplanuj zwiedzanie wg priorytetów – to co absolutnie muszę zobaczyć, to co dobrze byłoby zobaczyć i to co jest, ale jak nie zobaczę to świat się nie zawali. W ten sposób nie wrócisz rozczarowany z podróży, że byłeś kilka dni w jakimś miejscu, a tak naprawdę niewiele zobaczyłeś.

View this post on Instagram

Już za kilka dni wyruszamy na podbój Mazur. Nocujemy w Mikołajkach, ale zamierzamy pojeździć po krainie wielkich jezior. Macie jakieś sprawdzone miejscówki jeśli chodzi o lokalne jedzenie? Gdzie możemy śmignąć rowerem? Wszystkie polecajki mile widziane 😉 Na liście jest m.in. Jezioro Jegocin z boską wodą, miejsce gdzie można głaskać bobry 😁 i jadłodajnie slow food. Chętnie poznam inne super miejsca, które koniecznie trzeba odwiedzić ☺ #summertime #trip #tripcoming #holiday #vacation #Masuria #travel #slowfood #instatravel #journey #bulletjournal #bulletjournalpolska #kaweco #projectlife #Mazury #wakacje #urlop #krainawielkichjezior #malepodroze #dziewczynazagencji

A post shared by Magda (@dziewczynazagencji87) on

 

Napisz czego się spodziewasz po swoich wakacjach

Rusz wyobraźnię i pomyśl jakie masz oczekiwania od planowanej podróży. Czasami nasze oczekiwania totalnie się różnią od zastanej rzeczywistości. Może spodziewałeś się, że lokalne jedzenie będzie niesmaczne, a w rzeczywistości okazało się, że to najlepsza kuchnia jaką kiedykolwiek jadłeś. Cokolwiek to jest, zapisz to w swoim travel journalu i porównaj po powrocie z podróży. Często okazuje się, że doświadczamy rzeczy, o których nie pomyśleliśmy przed wyjazdem, że będą dla nas znaczące.

 

Dziennik podróży

Jeśli tylko masz taką możliwość, zapisuj codzienne doświadczenia. Co widziałeś? Co Cię zachwyciło? Kogo poznałeś? Jakich nowych smaków spróbowałeś? Jaki był widok ze szczytu góry? Czy woda była bardzo słona? Dzięki codziennemu pisaniu dziennika, więcej zapamiętasz ze swoich podróży. Za jakiś czas będziesz mógł też wrócić do tych wspomnień i jesienną czy zimową porą ogrzać się pamiątkami z letnich wojaży.

View this post on Instagram

[ travel bujo : bali ] day three!!

A post shared by (@paperncaffe) on

 

Wklejaj zdjęcia, papierowe pamiątki, znaczki pocztowe, ulotki

W swoim dzienniku zostaw miejsce na wklejenie zdjęć z podróży. Jeśli masz Instaxa, to możesz od razu zdecydować, które foto znajdzie się w Twoim dzienniku. Łączenie obrazów z tym, co napisałeś sprawi, że czytając dziennik za jakiś czas, poczujesz się znowu jak na wakacjach.

 

Napisz podsumowanie podróży

Czego się nie spodziewałeś? Co Cię rozczarowało? Opowiedz o lokalsach, jedzeniu, zapachach. Opisz jak się czułeś w danym miejscu. Może stwórz mini przewodnik – co się sprawdziło, a co należy kompletnie zrobić inaczej niż Ty zrobiłeś?  Takie krótkie tipy na pewno sprawdzą się na przyszłość. Jeśli nie dla Ciebie to może dla Twoich znajomych. Pamięć bywa naprawdę ulotna.

 

Album wspomnień

Jeśli podobnie jak ja, do tej pory tylko kolekcjonowałeś pamiątki i rozrzucałeś je gdzie popadnie, stwórz album ze swoich podróży. Postaraj się zgromadzić i spisać jak najwięcej wspomnień z podróży i przenieś je na papier. Samo tworzenie takiego albumu to już niezła rozrywka i odpoczynek od codzienności.

 

Jak zrobiłam swój travel journal?

Zaczęłam od tego, że wypisałam wszystkie, nasze (moje i męża) wspólne podróże. Następnie zebrałam pamiątki i posegregowałam je według tego, co chciałabym aby znalazło się w naszym mini albumie. Wycinałam fragmenty z ulotek, skrawki map, napisy i znaki, związane z danym miejscem.

Najlepszą częścią tworzenia travel journala był dla mnie wybór zdjęć. Zależało mi, żeby fotki miały formę wydruków z Polaroida. W tym celu skorzystałam z oferty firmy kwadratove.pl i wybrałam opcję zdjęć Kwadraroidy mini. W tej opcji możesz wgrać zdjęcia bezpośrednio ze swojego Instagrama lub z dysku.

Powiem szczerze, że była to też najtrudniejsza część tworzenia travel journala, ponieważ ciężko było mi wybrać zdjęcia. W albumie powinny znaleźć się wszystkie!

Aby nie przyklejać zdjęć bezpośrednio do notesu, zakupiłam narożniki do zdjęć. Wybrałam ofertę z Allegro.

Jeśli chodzi o notes to swój travel journal umieściłam w notesie, zakupionym na wakacjach w Hiszpanii. Wtedy jeszcze nie posiadałam notesu z kolekcji Express Yourself, z mojego sklepu Bazgrołki. Jak tylko skończę swój album podróży, przesiądę się na mój kolorowy notes i uczynię z niego podróżniczą księgę. Będą w nim nie tylko plany podróży już zarezerwowanych, ale moje podróżnicze marzenia i dzienniki z naszych wojaży.


Dlaczego warto prowadzić travel journal?

Więcej zapamiętujesz

Pamięć naprawdę jest bardzo ulotna. Mamy zdjęcia, filmy, ale umykają nam nazwy miejsc, potraw jakie próbowaliśmy. I to jest w sumie smutne… Travel journal zachowa takie smaczki na swoich kartach i w każdej chwili będziesz mógł do tego wrócić.

Więcej się uczysz

Planując podróż poznajesz miejsce bliżej. Stykasz się z nową kulturą, innym językiem, tradycjami. Doświadczasz więcej i uczysz się więcej.

Więcej wspominasz

Możesz zajrzeć wstecz i jeszcze raz przeżyć, i zastanowić się nad tym czego w danym miejscu doświadczyłeś i jak to wpłynęło na Twoje życie.


Mam nadzieję, że udało mi się Was przekonać do przechowywania wspomnień w takiej formie. Nie musicie korzystać z moich podpowiedzi. Jeśli macie inną wizję travel journala to koniecznie wdrażajcie  ją w życie i pochwalcie się w komentarzu jaki macie na to sposób.


 

Dodaj komentarz

PHP Code Snippets Powered By : XYZScripts.com