To tu, to tam #4

Jestem mistrzem w narzekaniu na upływający czas. Narzekałam w listopadzie, potem w grudniu że jak z bata strzelił. Nic nowego – 31 stycznia wjechał na pełnej petardzie i tak pierwszy miesiąc nowego roku jest już za nami.

Miesiąc zakręcony jak ruski budzik. Z jednej strony bardzo pracowity, z drugiej pełen zmartwień, spowodowanych chorobami w rodzinie. Kiepsko jak na nowo rozpoczęty rok. Babcia miała rację – szlachetne zdrowie! Kiedy jednak okazuje się, że zdrowotnie przestajemy domagać, wszystko inne idzie w odstawkę. Taki był ten miesiąc.

Mimo totalnego zakręcenia, życia na krawędzi, zapraszam Was na czwartą odsłonę To tu to tam, w której znajdziecie:

  • pomysł na oryginalny prezent
  • ćwiczenie nawyków
  • serial do czytania
  • biografię do oglądania
  • co w sieci piszczy?

 

Selfbook – oryginalny pomysł na prezent

Czy mieliście kiedyś okazję czytać książkę o sobie? Selfbook to personalizowana książka, dzięki której możesz stać się bohaterem kryminału, romansu, a nawet horroru! Otrzymując selfbooka w prezencie, nie wiedziałam czego się spodziewać. Okazało się, że czytanie o sobie jest świetną zabawą.

Decydując się na taki prezent dla bliskich, podarujecie im nie tylko książkę, ale także kupę śmiechu i radości.

Oferta selfbook.pl to kilka rodzajów krótkich opowiadań. Wystarczy podać imiona, wybrać gatunek książki, napisać dedykację i wysłać zamówienie do realizacji. Satysfakcja gwarantowana!

View this post on Instagram

Takie wtorkowe poniedziałki lubię 😊 Poranek slow motion aby nie doznać szoku po przerwie świąteczno noworocznej. Jak się czujecie w nowym roku? Ja chyba większą uwagę przywiązuję do września i to ten miesiąc jest zawsze nowym początkiem, ale w życiu można mieć wiele nowych początków dlatego na pewno skorzystam z motywacyjnej, noworocznej oferty świata ☺ Gdyby ktoś pytał to w łapce mam "Piękna obsesja", prezent od @MoNaBooksI @inataleska – personslizowana książka! Jestem po pierwszym rozdziale i powiem Wam, że super czyta się książkę o sobie 😊 gdybyście szukali oryginalnego pomysłu na prezent to wpadajcie na www.selfbook.pl 🤓📓🍵 #helloworld #hello2018 #goodmorning #morninglikethis #onlygoodmood #onlygoodvibes #newstart #slowmotion #books #bookstagram #advertisingagencygirl #dziewczynapoleca #dziewczynazagencji #wtorkowyponiedziałek #dzieńdobry #otrzepujęsięzszokużewstałamo7 #ulokowałamprodukt #dlaczego #bomogę

A post shared by Dziewczyna z agencji (@dziewczynazagencji87) on

 

Styczeń miesiącem wdzięczności

Każdy z nas wie jak trudno trzymać się postanowień. Badania nie wykazują jednoznacznie ile dni potrzeba na wyrobienie w sobie nawyku robienia czegoś. Jedni mówią, że jest to 18 do 30 dni, z kolei badacze z uniwersytetu londyńskiego twierdzą, że od 18 do nawet 254 dni!

Przez cały styczeń praktykowałam wdzięczność. Mam wrażenie, że w całym swoim życiu nadmiernie skupiamy się na sprawach, które nam nie wyszły. Dlatego też postanowiłam uczynić styczeń miesiącem wdzięczności. Codziennie zapisywałam w kalendarzu jedną rzecz, za którą tego dnia jestem wdzięczna. Tak powstał styczeń wdzięczności i nawyk, który zamierzam praktykować dalej.

 

Umowy śmieciowe

Serial do czytania Andrzeja Tucholskiego przypadł mi do gustu, ze względu na główną bohaterkę Hannę, która podobnie jak ja kiedyś, przyjechała do wielkiego miasta, do stolicy i zaczęła nowe życie. Jak się okazało, oczekiwania nie zawsze mają pokrycie z rzeczywistością, a sprawy które teoretycznie miały być proste, łatwe i przyjemne zaczynają się komplikować.

Jeśli znudziło Wam się czytanie kryminałów, romansów, gazety codziennej do poduszki, to serial o Hannie Wróbel jest ciekawą odskocznią. Polecam!

Nie lubię biografii …

…ale historia Michaliny Wisłockiej i film Sztuka kochania to mój absolutny hit styczniowy. Podzielony na trzy etapy, film o lekarce ginekolożce Michalinie, nie nudzi widza nawet przez minutę. Mam wrażenie, że to życiowa rola Magdy Boczarskiej, którą ubóstwiam za grę aktorską, a pieprzu do całej historii dodaje niesamowity Eryk Lubos, grający Jurka – wielką miłość Wisłockiej. Ten film po prostu musicie zobaczyć!

 

Co w sieci piszczy?

Do kawki, herbatki, na sobotnie przedpołudnie lub niedzielne popołudnie, do czytania, przemyślenia, zastanowienia, znalezione w sieci, styczniowe polecajki.


Wege miejsca część 1 i część 2

W poszukiwaniu żywieniowej alternatywy trafiłam na dwa posty Lifemanagerki o wege miejscach, które lądują na mojej liście do odwiedzenia. Nie jestem weganką ani wegetarianką, ale jednym z celów na 2018 jest dieta bogatsza w roślinność i częściowa eliminacja produktów zwierzęcych więc te dwa posty są u mnie bardzo na topie.

Tą sprawą żyliśmy w ostatnich dniach stycznia

Krótki tekst Nishki o tym, że nie mamy prawa do osądów i ocen wyborów innych ludzi. Do przemyślenia.

Inny świat, którego często nie znamy

Reportaż o uwięzionych, w przenośni i dosłownie, który ukazał się w nowym magazynie Pismo


 

A co się działo w styczniu u Dziewczyny z agencji? Polecam te dwa teksty, jeśli jeszcze nie mieliści okazji przeczytać.

Znajomości, z których wyrastamy

Czy ze znajomości da się wyrosnąć tak, jak wyrasta się z uwielbienia do amerykańskiego boysbandu?

Co jeśli nowy rok Ci się nie udał?

Każdy, kolejny dzień może być Twoim, nowym początkiem.

 

Jak minął Wasz styczeń? Co ciekawego czytaliście, oglądaliście? Gdzie się pojawialiście? Czy wszyscy zniknęli w stosie postanowień noworocznych? 

12 komentarzy

  1. ekopozytywna

    1 lutego 2018 at 22:48

    Myślę sobie o tej sprawie Nanga Parbat. Mój Mąż tym żył, ja jakoś wcale, bo faktem jest, że himalaistów nie rozumiem. Ale miałam przemyślenie w związku z tym. Jak zwykle – przerażają mnie pewni ludzie (piszę pewni, bo to pewien określony typ). Właśnie Mąż pokazywał mi komentarze. O matko. Skąd ta żółć w ludziach? Przecież każdy ma prawo podejmować swoje wybory, nie musimy wszystkich rozumieć. Czy jeśli ktoś robi inaczej niż my, to oznacza, że jest gorszym człowiekiem i mamy go opluć? Po prostu mi przykro, jak o tym myślę. Nikt nikomu nie kazał go kochać, ale szacunek mu się należał. Po prostu dlatego, że był człowiekiem.

    1. Dziewczyna z agencji

      2 lutego 2018 at 09:48

      Dokładnie… ja też nie rozumiem himalaistów, ale nie oceniam, bo nie do mnie ocena należy.

  2. Sylwia

    1 lutego 2018 at 21:00

    Nie ma co się poddawać, nawet jeżeli postanowienia noworoczne już dawno odeszły w niepamięć. Każdy nowy dzień to nowy początek. A ten pomysł na prezent bardzo ciekawy 🙂

  3. Emi

    1 lutego 2018 at 12:04

    Ja w tym roku to nawet nie robiłam jakis wiekszych postanowień. Styczeń minął szybko i z pewnymi niespodziankami 🙂 ale bardzo pozytywnymi. Pomysł na selfbook bardzo fajny 🙂

  4. Z Pamiętnika Zołzy

    1 lutego 2018 at 10:59

    Pomysł na selfbooka? Rewelacja! Pierwszy raz o tym słyszę ale pomysł od razu przypadł mi do gustu. Uwielbiam czytać i dla mnie to prezent idealny 🙂

    1. Dziewczyna z agencji

      1 lutego 2018 at 11:02

      polecam zdecydowanie! 🙂

  5. Justyna

    1 lutego 2018 at 10:50

    Bardzo podoba mi się twój pomysł na prezent! Jak nie zapomnę to sprezentuje taki siostrze na urodziny!

    1. Dziewczyna z agencji

      1 lutego 2018 at 10:54

      Skorzystaj! 🙂 naprawdę oryginalny prezent i zapamięta go długo 🙂

  6. Magdalena Sudak

    1 lutego 2018 at 10:32

    Do filmu i książki zabieram się już od dłuższego czasu. Powiem Ci szczerze, że selfbook bardzo mi się spodobał i lecę sprawdzać.

    1. Dziewczyna z agencji

      1 lutego 2018 at 10:33

      Sprawdzaj koniecznie! 🙂 Bardzo fajna sprawa na prezent 🙂

  7. Krystyna Bożenna Borawska

    1 lutego 2018 at 10:30

    Podsumwanie styczna, aż się zastanowiłam , co u mnie się działo, zainspirowana sie czuję ;-))

    1. Dziewczyna z agencji

      1 lutego 2018 at 10:33

      Podsumowania są fajne 🙂 widać czy idziemy do przodu 😉

Dodaj komentarz

PHP Code Snippets Powered By : XYZScripts.com