To tu, to tam #4

Jestem mistrzem w narzekaniu na upływający czas. Narzekałam w listopadzie, potem w grudniu że jak z bata strzelił. Nic nowego – 31 stycznia wjechał na pełnej petardzie i tak pierwszy miesiąc nowego roku jest już za nami. Miesiąc zakręcony jak ruski budzik. Z jednej strony […]

Czytaj dalej

To tu, to tam #3

Nowym rokiem, nowym krokiem! Tak, jak myślałam – grudzień z bata strzelił i hej ho witam Was w Nowym Roku 2018, pełnym nowych wyzwań, przygód i niespodzianek! Postu z podsumowaniem roku nie będzie, swoimi planami na 2018 też Was nie zasypię, don’t worry. Wrócimy jedynie […]

Czytaj dalej