Tu i teraz – lipiec 2018

Z mojej tradycji nici… Aktualne Tu i teraz piszę z Warszawy, która jest zwyczajnie smutna. Za oknem kotłują się czarne, granatowe i białe chmury. Podmuchy wiatru przypominają o wiszącej w szafie kurtce przejściowej. Czy lato do nas wróci?  Lepiej żeby wróciło, bo po ostatnich perturbacjach […]

Czytaj dalej