O to nie musisz się martwić

Sztuka olewania jest mi obca. W kodzie DNA zapisali mi „martwić się”. Nie wiem kto to zrobił, ale jak się dowiem to mu powiem, że to nie był dobry prezent. Najłatwiej byłoby obciążyć tym mamę i tatę, ale po co im dokładać zmartwień?

No właśnie – martwimy się często, niektórzy martwią się wszystkim, inni niczym i wcale. Istnieją jednak 3 rzeczy, o które nie powinien martwić się nikt, nawet ten kto jest największym „zamartwiaczem” na świecie.

CO MYŚLĄ O MNIE INNI?

Możemy być najpiękniejsi, najmądrzejsi, najlepsi we wszystkim, a ludzie i tak znajdą w nas mankamenty. Niezależnie od tego, jak w życiu postępujemy i co robimy, zawsze znajdzie się ktoś, komu nie odpowiada nasz sposób bycia, nasza praca, nasz sukces lub jego brak. Im szybciej sobie to uświadomimy, tym lepiej dla nas.

To nie opinia innych na nasz temat jest wyznacznikiem tego, kim jesteśmy, ale czasami warto wysłuchać odmiennego zdania. Nie musisz się z tym zdaniem zgadzać, ale być może czyjeś przekonanie okaże się słuszne? A może nie? Coś, co jest dobre dla kogoś wcale nie musi być dobre dla Ciebie.

Z drugiej strony należy uświadomić sobie, że nie jesteśmy pępkami świata i wzrok wszystkich nie jest skierowany tylko w naszą stronę. Nie zawsze to, co nam się wydaje, ma odzwierciedlenie w rzeczywistości. Czasami brak pewności siebie i zbyt wybujała wyobraźnia płatają nam figle, i okazuje się że wcale tak wiele osób nie myśli o nas negatywnie, jak sobie to wyobrażamy.

PRZESZŁOŚĆ

Czasami łapię się na rozmyślaniach w stylu „co by było gdyby…”, a powinnam raczej wyciągnąć wnioski z przeszłości i wdrażać w życie plany naprawcze. Coś, na co nie mamy już wpływu, bardzo często zaprząta nam głowę. Każdy popełnia błędy, wkracza na drogi, które okazują się być wyboiste. Wszystko to, jest przygotowaniem do tego, co ma jeszcze nadejść.

Przypomina mi się w kontekście przeszłości pewien mem, który krążył kiedyś w internecie.

nieodzobaczysie

Tak więc co się stało, już się nie odstanie i nie ma sensu rozpaczać nad rozlanym mlekiem.

EFEKT KOŃCOWY

Kiedy dążę do jakiegoś celu, mam w głowie opracowany plan. Ty zapewne działasz podobnie, chyba że lubisz życie na krawędzi albo jesteś bardzo spontaniczny. Nie ma znaczenia czy plan dotyczy kwestii zawodowych czy życia prywatnego, staram się realizować punkty z listy w odpowiedniej kolejności.

Jak często łapiecie się na rozmyślaniach nad efektem końcowym, podczas gdy jeszcze nie rozpoczęliście realizacji punktu A? Martwienie się o finisz spowalnia nasz postęp na drodze do celu. Aby dobrze zakończyć projekt i być zadowolonym z rezultatu powinniśmy raczej skupiać się na poszczególnych krokach.

Podobnie jest gdy mamy sporo spraw na głowie. Martwimy się jak je wszystkie ogarnąć, podczas gdy lepiej byłoby, gdybyśmy po prostu zaczęli od początku je realizować.

Tak więc od dzisiaj wykreślamy te trzy punkty, które robią nam niepotrzebny bałagan w głowie. A te troski, które nam trudniej wyeliminować postarajmy się przekuć w działanie. Pamiętajmy, że lepszym od siedzenia i martwienia się jest właśnie działanie. Powodzenia!

 

Dodalibyście coś do tych punktów? O co się jeszcze martwimy, a wcale nie musimy?

 

Fot. Pixabay, www.demotywatory.pl

13 komentarzy

  1. Apaszka

    29 listopada 2017 at 11:19

    Oooo widzę, że nie ja jedna tak mam ( kolejny przejaw umartwiającego się egocentryzmu 😛 ) Ja czasem mam nerwicę nartęctw nieprzyjemnych myśli czy zdarzeń z przeszłości co mi psuje cały dzień. Mam na to sposób, pozwalam sobie na taki czas, godzien, dwie lub caly dzien, ale pozniej mowie sobie stop , wracam do pozytwynego funkjconowania ąz do nastepnego razu gdy czuje ze czas. Przydałaby się myślodsiewnia jak u Harrego Pottera 😀

    1. Dziewczyna z agencji

      29 listopada 2017 at 11:27

      Nie jesteś jedyna 🙂 w kupie raźniej! Masz bardzo dobry sposób 🙂

  2. Przemek

    29 listopada 2017 at 10:03

    Mnie ostatnio przeraża brak umiejętnosci rozmowy i zrozumienia prostego przekazu u innych ludzi. Każda próba wyrażenia swojego zdania odmiennego z rozmówcą odbierana jest jako atak personalny, jakbym mówił jesteś głupi. Coraz mniej mam ochoty rozmawiać z takimi ludźmi. Tylko problem w tym, ze wokół ich pełno.

  3. Magda

    29 listopada 2017 at 08:16

    Pewnie,ze sie zamartwiam, ale istniejacaymi problemami a nie tym co moze sie wydarzyc. I zawsze dzialam. Nigdy nie czekam, az problemy same sie rozwiaza.

    1. Dziewczyna z agencji

      29 listopada 2017 at 08:27

      Tak martwienie się na zapas to jedno z najgorszych martwień się 🙂

  4. Iwona

    26 listopada 2017 at 10:49

    Ludzie się zamartwiają, bo starają się wszystko kontrolować. Tego się oczywiście nie da zrobić – i to ….”martwi” 🙂 Niektórych. Mnie nie. Nie martwię się kompletnie niczym, oddaję wszystko Sile Wyższej i mam święty spokój 🙂

    1. Dziewczyna z agencji

      26 listopada 2017 at 10:51

      wow! podziwiam! 🙂

  5. Dagna z bloga o biznesie dla kobiet

    26 listopada 2017 at 10:40

    Bardzo trafione. Szkoda, że tak niewiele osób potrafi naprawdę olać to, co myślą inni, albo to, na co nie mamy wpływu.

    1. Dziewczyna z agencji

      26 listopada 2017 at 10:51

      Niestety jest to bardzo trudne. Sama wiem po sobie… Nasz brak pewności siebie powoduje, że oglądamy się za opiniami innych ludzi.

  6. Zuzer

    25 listopada 2017 at 11:37

    Oj będę Cię rozliczać z tego tekstu ?

    1. Dziewczyna z agencji

      25 listopada 2017 at 13:32

      tylko na to czekam 🙂

  7. Oskar

    25 listopada 2017 at 11:29

    Trochę czytałem o zmartwieniach :), te aspekty, które poruszasz są właśnie wymieniane, powinna to być prawda generalna. Nie wszyscy o tym wiedzą, jednak gdy spojrzeć na ludzi naprawdę szczęśliwych i uśmiechniętych to właśnie oni znają te reguły.
    Jeżeli chodzi o moje przejście na stronę „wy…ane”, czarę przelało pewne zdanie z książki. Coś w stylu : pomyśl ile rzeczy, o które strasznie się martwiłeś w swoim życiu naprawdę się wydarzyło, 5% a może mniej?

    1. Dziewczyna z agencji

      25 listopada 2017 at 13:34

      Niestety czasami coś co jest bardzo oczywiste, oczywistym się wcale nie okazuje.
      To prawda – większość naszych obaw w ogóle nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistości. Nasze wyobrażenia płatają nam figle.

Dodaj komentarz

PHP Code Snippets Powered By : XYZScripts.com