Tu i Teraz – grudzień 2017

Święta, święta i po świętach – zwykli mawiać wszyscy tuż po Bożym Narodzeniu. Na szczęście, co roku w okresie między świętami a Nowym Rokiem, mam kilka wolnych dni, które z jednej strony pozwalają odpocząć po czwartym kwartale w pracy, a z drugiej są czasem na ogarnięcie różnych spraw niecierpiących zwłoki, które należy dokończyć przed wejściem w kolejny rok.

Spoglądając za okno widzę pięknie oświetlony, słonecznymi promieniami, Rzeszów. Biało czarny kocur wyleguje się na fotelu obok i spogląda leniwie jednym okiem jak kilkam w klawiaturę. To są dni tylko dla mnie. Z tabletkami na ból gardła i zapasem chusteczek do nosa zapraszam Was na moje Tu i teraz – ostatni wpis w 2017 roku.

 

JESTEM…

… szczęśliwa, zadowolona i wdzięczna za minione 12 miesięcy, ale także zmęczona ilością emocji oraz doświadczeń jakie nam towarzyszyły w tym roku.

Jego pierwsza połowa upłynęła na przygotowaniach do naszego ślubu. Potem były wakacje, dwie podróże poślubne, kupę pracy, zawirowań rodzinnych i niespodziewanych wiadomości. W efekcie ostatnie dni spędzam z kroplami do nosa i ciepłymi skarpetami, w nadziei że w Nowy Rok wejdę całkowicie zdrowa.

BĘDĘ…

… „podbijać świat” w 2018 roku. Mam na myśli rozwój sfery osobistej, ale również zawodowej. W obrębie zawodowym umieszczam także blog Dziewczyny z agencji. Mam nadzieję, że te plany które siedzą w głowie, zaskoczą pozytywnym finałem nie tylko mnie.

CIESZĘ SIĘ…

… z perspektywy nowego roku. Czuję podekscytowanie na myśl o realizacji wszystkich tych planów, które zaczną się niedługo realizować. Wiem, wszystko brzmi dość enigmatycznie, ale nie lubię mówić otwarcie o rzeczach, których jeszcze nie ma, dlatego tylko wspominam, z prośbą o mocne trzymanie kciuków.

CZYTAM…

… „Magię olewania” Sary Knight, prezent gwiazdkowy od siostry, wraz z dedykacją dla wiecznie przejmującej się Dziewczyny z agencji. Może w nowym roku uda się wyrzucić z głowy dotychczasowy bałagan i zastąpić go porządkiem?

Zaczęłam również opowiadanie Andrzeja Tucholskiego „Umowy śmieciowe”. To historia o Hannie, która przyjechała do Warszawy, do pracy. Pierwsze dni jej pobytu w stolicy pokazują, że nie wszystko może być takie jak sobie Hanna zaplanowała… więc jakie? Opowiem Wam zaraz po przeczytaniu.

ZASTANAWIAM SIĘ…

…nad znakami, które otrzymuję dookoła. Najpierw „Magia olewania”, później kalendarz pozytywnego myślenia. Moi bliscy dają mi odczuć, że czas abym pomyślała o sobie, zwolniła i odrzuciła sprawy, które zaśmiecają moją głowę. Ponadto na koniec roku zmasowany atak chorobowy i inne problemy zdrowotne, wyraźnie dają mi odczuć, że pora na konkretne zmiany i remont w życiowych priorytetach.

 

A Wy w jakim momencie aktualnie jesteście? Dajcie znać w komentarzach jak wygląda Wasze tu i teraz na koniec roku.

 

Cykl #tuiteraz został zapoczątkowany przez Kasię z worqshop.pl

Fot. archiwum prywatne

Dodaj komentarz

PHP Code Snippets Powered By : XYZScripts.com