Uwaga przyszła trzydziestka!

Krótki poradnik dla kobiet przed trzydziestym rokiem życia

Od moich 30 urodzin minęło już kilka miesięcy. Opadły emocje, związane ze zdmuchiwaniem niewyobrażalnie dużej liczby świeczek na torcie, skończyły się pytania „jak się czujesz mając 30 lat?” (jakbym narzekała, że coś mnie boli, łamie w krzyżu, czy coś), wróciłam do normalności, nie zauważając że nagle jestem starsza i mam trochę więcej zmarszczek.

Robiąc podsumowanie tego co było, co się udało, co nie wyszło i dlaczego, kto się pojawił, kto zniknął i jak generalnie to moje życie przez te 30 lat się potoczyło, starałam się nie szukać czegoś, czego żałuję. Oczywiście wiele rzeczy zawsze można zrobić lepiej, bardziej, mocniej. Inne z kolei można było wykonać po prostu odwrotnie, z nowymi emocjami, podejściem, natomiast jedno jest pewne – przez te całe 30 lat życia zawsze kierowałam się sercem, tym co podpowiadała mi intuicja i nie żałuję ani jednej chwili, kiedy to serce i intuicja zostały wykorzystane do podjęcia decyzji.

Na przestrzeni tych 30 lat wydarzyło się tak wiele, że dnia i nocy by zabrakło do opisania wszystkiego, aczkolwiek zainspirowało mnie to podsumowania czego warto jest doświadczyć, zobaczyć, posmakować przed 30 rokiem życia. Zapraszam na krótką podróż po życiu 30 latki.

P.S. Przygotowując listę rzeczy ‚must to do’, przyjęłam zasadę – to co Ci pierwsze na myśl przychodzi. Wbrew pozorom w tej całej, nie do końca poukładanej liście jest jednak jakiś porządek i nutka priorytetów 🙂

 

1. Jeśli masz już mieć złamane serce, płakać po stracie księcia z bajki to koniecznie niech Cię to spotka przed 30 rokiem życia (oczywiście najlepiej gdyby nie spotkało Cię wcale).

 Najlepiej w granicach 25 lat kiedy jesteś jeszcze, ciągle i względnie młodą kobietą, ale już z namiastką dorosłości. Po okresie żałoby, z powodu utraty księcia, ciągle masz jeszcze marzenia, siłę i motywację aby żyć dalej, nie dla innych ale właśnie dla siebie, bo jesteś młoda!

– masz jeszcze spore grono znajomych, przyjaciół z lat szkolnych albo ze studiów – uwierz mi, jeśli miałaby Cię spotkać ta przykra przypadłość, to Ci ludzie na pewno się przydadzą;
– nie posiadasz jeszcze na tyle rozsądku w sobie aby uruchomić projekt „oszczędzanie” więc ładujesz kasę w siebie – ubrania, kosmetyki, przyjemności, a to tylko po to aby podbudować swoje nadłamane poczucie wartości; uwierz mi – im będziesz starsza tym będzie trudniej to zrobić, bo będą inne priorytety niż nowa torebka. Koleżanki posiadające dzieci na pewno by tu dodały, że jest to już praktycznie niemożliwe;
– imprezowanie do rana, kilka dni z rzędu nie stanowi dla Ciebie problemu, nawet jeśli masz pracę na etacie – po prostu jesteś młoda i masz siłę;
– Ci, którzy chcą Cię pocieszyć będą Cię uświadamiać, że naprawdę jesteś młoda – bo jesteś! helloł!
– jesteś jeszcze na tyle młoda, aby „zacząć życie od nowa”, zamknąć poprzedni rozdział, bez bagażu, bez obciążenia, wstać, otrzepać spodnie i pójść dalej.

 

2. Odkryj w sobie pasję – znajdź coś co Cię pochłania, co jest Twoją odskocznią, co Cię relaksuje. Kochasz dźwigać ciężary? Rób to i zacznij przed 30, bo potem ciotki i babki zaczną Ci tylko gdakać, że zamiast „zajmować się głupotami” powinnaś męża znaleźć, a jeśli już go masz to „dzieci robić”. W późniejszych latach będzie Ci zwyczajnie łatwiej wrócić do swojej pasji, jeśli na chwilę musiałaś ją przystopować, aniżeli szukać jej od nowa.

 

3. Naucz się być asertywną – kiedy zaczynasz się tego uczyć, ludzie nieprzyzwyczajeni do tego, że umiesz mówić NIE, mogąc posądzić Cię o to, że jesteś wredna. Jeśli zaczniesz się tego uczyć przed 30 uznają to za okres młodzieńczego buntu, a później się do tego przyzwyczają i uznają to za przejaw indywidualizmu i poszanowania dla samej siebie.

 

4. Spróbuj czegoś ekstremalnego – im jesteś starsza tym bardziej świadoma, a co za tym idzie? Zwyczajnie bardziej się boisz. Jeśli zamierzasz skakać ze spadochronem, nurkować z rekinami, chodzić po linie nad przepaścią to koniecznie spróbuj tego przed trzydziestką. Później jest tylko gorzej – bo najpierw boisz się, że zwyczajnie coś Ci się stanie, potem ciągle się boisz i zaczynasz myśleć czy wystarczy Ci oszczędności na potencjalne wizyty u fizjoterapeuty, a później to już bolą Cię stawy więc stwierdzasz, że nie warto ryzykować.

 

5. Jeśli masz być pracoholiczką to bądź przed trzydziestką – o takich jak Ty pracodawcy się zabijają. Masz charyzmę i siłę aby pracować 12h dziennie. Możesz przenieść swoje łóżko z sypialni do biura, pracować w hałasie na open space i nie mieć prywatnego życia. Im bliżej trzydziestki tym bardziej wchodzisz w tryb „rodzina” i zwyczajnie zmieniają Ci się priorytety.

 

6. Zostań gwiazdą imprezy – szalej, szalej nie pytaj co dalej! Nawet jeśli nie umiesz śpiewać, to wszyscy wybaczą Ci, że fałszujesz podczas karaoke. Po prostu potrafisz dobrze się bawić.

 

7. Jeśli lubisz pić wino to koniecznie wypij takie, które jest starsze od Ciebie. Z biegiem lat może być trudniej takowe znaleźć.

 

Skończyłam na 7 punktach, bo siódemka to podobno szczęśliwa liczba 🙂 O czymś zapomniałam? Coś powinnam dodać? A jaka jest Twoja lista kochana trzydziestko? 🙂

 

fot. archiwum prywatne

 

3 komentarze

  1. Endorfina

    3 października 2017 at 19:44

    Ostatni punkt to najlepsza puenta dla tego tekstu, którą rozbawiłaś mnie do łez 🙂

    1. Dziewczyna z agencji

      3 października 2017 at 20:01

      Ale czy nie jest prawdziwa? 🙂

  2. Zuz

    3 października 2017 at 17:44

    Całe szczęście jeszcze zdecydowanie przed trzydziestką 😀

Dodaj komentarz