Bullet Journal – planer idealny!

Jednym z moim marzeń z dzieciństwa było pracować w sklepie papierniczym. Od zawsze kochałam papier, długopisy, notesy, kartki i wszelkiego rodzaju artykuły papiernicze. Uważaj o czym marzysz, mawia moja przyjaciółka i ma w tym sporo racji, bo mimo że nie pracuję w sklepie papierniczym to liczba długopisów, jakie posiadam w domu, spokojnie przekracza liczbę dwustu, a kilka kartonów, znajdujących się w piwnicy, wypchanych jest po brzegi pustymi notesami, których szkoda zapisać, bo są ładne. 

Jestem analogowym dzieckiem. Próbowałam przerzucić się na notatki elektroniczne, co znacznie ułatwiłoby mi życie, ale papier to papier. Nasza miłość trwa nadal. I tak cudem jest, że mąż namówił mnie do korzystania z Evernote, który porządkuje moje notatkowe życie. Nie zmienia to jednak faktu, że do dzisiaj nie zrezygnowałam z formy pisanej, która u mnie wręcz ewoluowała i doprowadziła do założenia Bullet Journal.

Czym jest Bullet Journal? Najogólniej rzecz ujmując jest to analogowy system organizacji. Bullet Journal może być zwykłym notatnikiem, kalendarzem, planerem, ale może równie dobrze spełniać funkcję dziennika, pamiętnika czy też zeszytu ze wspomnieniami z podróży. Ryder Carroll, twórca bullet journalingu, mówi o Bullet Journalu jako o metodzie do przechowywania przeszłości, organizowania teraźniejszości i planowania przyszłości. Czyli tak naprawdę #bujo może być wszystkim! Po pogłębioną definicję i więcej szczegółów na temat – czym Bullet Journal jest – odsyłam Was na stronę bulletjournal.com. 

bujo_roczny

Dlaczego zaczęłam korzystać z tej metody? Czasy, kiedy korzystałam z rocznego kalendarza, w którym jeden dzień to jedna kartka, minął bezpowrotnie. Głównie dlatego, że miałam poczucie zmarnowanego papieru. Bywały dni, w których zapisałam tylko linijkę tekstu i zwyczajnie było mi szkoda białego miejsca, które pozostało. Przeszłam przez X planerów, organizerów, dzienników, które zwyczajnie nie spełniały swojej roli. Uznałam, że najlepszą metodą będzie stworzenie notesu, którego całościowo podporządkuję swoim potrzebom i mojej estetyce. Tak powstał mój #bujo, który głównie pełni rolę organizera codzienności i planera przyszłości. 

Z czego korzystam, czyli tzw. przydasie? Zanim zdecydowałam o notesie, który zostanie ze mną na dłużej przetestowałam kilka. Aktualnie swój #bujo prowadzę w notesie Leuchtturm 1917. Jest to standardowy notes A5, bardzo popularny wśród użytkowników #bujo. Notes Leuchtturm to 240 stronicowy notatnik z kartkami w kropki, które według mnie najlepiej sprawdzają się w tej metodzie. Każda kartka jest ponumerowana, co zdecydowanie ułatwia tworzenie indeksu Twojego planera. Mój notes jest klasyczny, w morskim kolorze, ale producent wprowadził notesy z wytłoczonym napisem „Bullet Journal”. Jeśli nie lubicie notesów w kropki to do wyboru macie również gładkie i w linie.

Jeśli chodzi o pisanie w Leuchtturm 1917 to u mnie najlepiej sprawdzają się cienkopisy Pigma Micron (numer 01). Wszystkie cienkopisy, które testowałam do tej pory, jak np. Piloty, rozmazywały się po nałożeniu na nich warstwy zakreślacza Stabilo Boss, z których korzystam. Wspomniane zakreślacze występują w bogatej kolorystyce od pastelowych po neonowe, które mogą nadać indywidualnego charakteru Twojemu planerowi. Do pisania używam również kolorowych cienkopisów Stabilo. 

Kiedy mam ochotę na ozdobne napisy to używam brush pena marki Pentel – model touch. Jeśli chcecie również rysować w swoich #bujo to polecam zakupić pędzelkowy pisak Faber Castell, Pitt artist pen. Super sprawdza się w prostych rysunkach typu „doodle” (z ang. bazgroły, esy-floresy), które później można pokolorować kredkami. 

Lista akcesoriów do Bullet Journal jest bardzo długa, ale musicie pamiętać, że do samej metody wystarczy notes oraz coś do pisania. Dla fanów tego systemu w sklepach znajdują się m.in. naklejki, stempelki, ozdobne taśmy washi tape oraz spinacze. Osobiście od czasu do czasu zdarza mi się korzystać ze znaczników kartek, celem wyróżnienia jakiejś strony oraz ozdobnych taśm. 

przydasie

Czego nie używam? Odstawiłam w kąt notes z kamiennym papierem. Choć początkowo wydawało mi się, że idealnie jest posiadać notes, którego kartki można zalać i nic się z nim nie stanie, to po wielu testach stwierdzam, że kamienny papier się nie sprawdza. Głównie z powodu rozmazywania się tuszu długopisów. Cienkopisy w ogóle nie wchodzą w grę przy tego rodzaju papierze.

Początkowo mój #bujo był notesem w kratkę. Teoretycznie wszystkie tabele, ramki łatwiej zrobić w kratkach, ale dla mnie mniej widoczna jest treść, umieszczona w tabelce. Z kolei całkiem gładki notes niesie ryzyko krzywizn. Dla pedantycznych ta opcja zdecydowania odpada. 

Nie korzystam zbyt wielu ozdobników. Mam kilka wąskich, ozdobnych taśm, które używam sporadycznie. Nie dla mnie naklejki, wyklejanki i skomplikowane rysunki. Zwyczajnie nie mam na nie czasu, choć przyznam że niektóre Bullet Journale są po prostu piękne i czasami z pożałowaniem patrzę na swój, ale zaraz szybko sobie przypominam, że stawiam na praktyczność.

Co znajduje się w moim #bujo? Kalendarz roczny, kalendarze miesięczne, tygodniowe i miejsce na notatki to podstawa mojego planera. Ponadto korzystam z kilku innych rozkładówek, które ułatwiają mi planowanie:

  • blogowe tematy
  • statystyki bloga
  • plan postów na bloga i social media
  • „save the date” z najważniejszymi datami w roku typu urodziny, etc. 
  • książki – przeczytane i te do przeczytania
  • filmy do obejrzenia
  • kreatywne miejsca w sieci
  • ulubione miejsca w Warszawie
  • posiłki
  • adresy
  • dziękuję za… – czyli strona wdzięczności
  • habit trackery – czyli śledzenie nawyków jak np. codzienne pisanie

Moje listy, kolekcje są poprzeplatane pomiędzy miesiącami. Przy tworzeniu kolejnego #bujo przeniosę kolekcje na koniec notesu aby zgromadzić je w jednym miejscu i ułatwić sobie ich późniejsze poszukiwanie. 

W planach jest dodanie listy wyjazdowej czyli spis rzeczy do zabrania na wyjazd weekendowy, tygodniowy i długi urlop. Tworzę je za każdym razem aż do znudzenia i wiem, że będzie to jedno z częściej używanych przeze mnie zestawień w #bujo. 

Co więcej może się znaleźć w Twoim Bullet Journalu?

  • inspirujące cytaty
  • listy prezentów 
  • finanse osobiste 
  • plan sprzątania
  • kwestie zdrowotne 
  • planowanie menu na tydzień
  • listy zakupów 
  • plan podróży
  • co tylko chcesz! 

bujo_dziekujeza

Co mnie inspiruje? Głównym źródłem inspiracji jest oczywiście Pinterest. Znajdziecie na nim mnóstwo ciekawych rozkładówek, kolekcji i pięknych zdjęć z #bujo. Jest tam też spora dawka mini obrazków (tzw. doodle), którymi możecie upiększyć swój Bullet Journal. 

Jeśli kochacie piękne napisy i koniecznie muszą znaleźć się w Waszych planerach to polecam stronę DAFONT. Wybierając kategorię „handwritten” przenosicie się do świata pięknych, ręcznie pisanych czcionek. Osobiście najpierw szkicuję napis, a następnie poprawiam jego kontury ulubionymi brush penami. 

Mistrzynią pięknej kaligrafii jest Zenja z bloga ZENJA. Kasia w perfekcyjny sposób opanowała kaligrafię i uczy innych jak stać się mistrzynią hand letteringu. Polecam! 

Absolutnym autorytetem, jeśli chodzi o Bullet Journal w Polsce, jest oczywiście Kasia z Worqshop. To ona zaraziła mnie #bujo i jestem jej mega wdzięczna, że odkrywa przed nami wszystkie swoje tajniki, byśmy mogli dostosować swoje planery do naszych potrzeb. Koniecznie musicie zajrzeć na jej bloga!

Wiem, że na rynku krąży kilka książek na temat bullet journalingu. Osobiście nie czytałam ani jednej, bo w internecie jest tak dużo inspiracji, że zwyczajnie nie miałam potrzeby po nie sięgać. Jeśli jednak wolicie coś najpierw poczytać na ten temat to sięgnijcie do tych wydawnictw:

Bullet Book 

Twój rok z Bullet Bookiem

————————————————————————————————————————————–

Co myślicie o Bullet Journal? Jak na co dzień planujecie i organizujecie swój czas? Korzystacie z standardowych kalendarzy czy dostosowujecie notesy do własnych potrzeb? 

————————————————————————————————————————————–

To pierwszy tekst z kolekcji KREATYWNIE. Zapraszam do śledzenia! Będzie więcej o Bullet Journal i innych kreatywnych zajęciach. 

2 komentarze

  1. aldia.arcadia

    17 maja 2018 at 10:19

    Ciekawy sposób, tez prowadzę planer, trochę inaczej, ale tez podobne cechy. Pozdrawiam

  2. Agata

    17 maja 2018 at 10:08

    Prześliczny! Szczególnie jako planer blogowy

Dodaj komentarz